Podniosły tytuł

Autor: P H, Gatunek: Poezja, Dodano: 24 października 2014, 15:49:26

W stołecznym mieście, przy ulicy Chmielnej stoi gromada podejrzanych ludzi – jeden stroi instrument, drugi trzyma czapkę, trzeci coś nuci.

Tylko raz dziennie zagrają piosenkę, a grają tylko dla jednego widza – młodego chłopca, który skryty w bramie, czeka aż padać przestanie.

 

Piosenka (schrypiały głos, jak wiadomo):

 

Zanim wypiłem pierwszego pół litra,

zanim spaliłem ostatniego szluga,

zanim się dupy dobrały do fiuta,

zanim przyjęło mnie to miasto, a

potem wypluło, o czym nie pamiętam,

zanim to było, nic już nie pamiętam.

 

W tamtej krainie, w którą nikt nie wierzy,

leżałem na ciepłym zapiecku przy stajni, 

było duszno od stearyny, a na suficie

tańczył stwory. I do dzisiaj nie wiem,

co tak naprawdę tam się wydarzyło,

chociaż chciałbym wierzyć,

że dobre cienie pokonały złe.

 

Ty, do którego nucę tą piosenkę,

którego miasto strawi lub wypluje,

w tamtą krainę ja także nie wierzę,

śpiewam ci tylko, byś rzucił pieniążek,

i tak jak chłopiec, którym wtedy byłem,

strącił patykiem nić pajęczą w kącie.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się