Ekspansja, wina (wariacja)

Autor: P H, Gatunek: Poezja, Dodano: 26 czerwca 2011, 22:15:14

A.

Kim jesteś, byłem; może nie pamiętasz jak biegłem laufrem, by zbić czyjąś wieżę i jak twoimi nogami spieprzałem przed pijanymi, a śnieg jak skrzypaczka.

 

To było dawno. Tak samo i dzisiaj. Noc znów zbyt nocna i wszystko minęło. Zamknięte w pudle, które skrywa rzeczy, bez szans na powrót (co zrobić bez ciała?) cierpko wypijam ostatni łyk wina.

 

B.

Kim byłeś, jestem; ruch po mojej stronie, lecz nie zapuszczam się w ciemne zaułki, nie zapominam, że, jak marionetka, pełen napięcia nieswój krok rozważam.

 

Lecz tylko ciało pozostanie po nas, jedynie wspólne, pogubione w sobie, które znajdować musi się na nowo, a, gdy się znajdzie, umyka, umyka. Coś jakbym patrzył w lustro i zrozumiał, że równie dobrze ja – skrzypce, ja – wino, że jest granica, i to ja nią jestem.

Komentarze (3)

  • Dziękuję, bo potrzebowałem na dzisiaj odtrutki.


    Innym polecam odstawić na chwilę klawiatury i przesunąć kursorem po słowach w rytm szeptanego czytania.

    Skrywa się tu harmonijna melodia zdań, i nie tylko się skrywa - także koi.

    Później będą się państwo zastanawiać, jaka duchowa tkanina przez was przeszła. Świat symboli rozciągnął swoją ochronną przędzę i niech ma was w swojej opiece.

    • P H
    • 27 czerwca 2011, 11:58:45

    Dziękuję. :) Rzeczywiście, muzyka jest ważna. Cieszę się, że się podoba.

  • Mi też się bardzo podoba

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się